Rozmiar tekstu

Świat Mroku

W życiu każdego poszukiwacza przygód nadchodzi czas. Czas, kiedy musi odejść, zakończyć swój nędzny, czy też wspaniały żywot. Jak to się dzieje? Ginie podczas historycznej bitwy, otruty przez zdradzoną kochankę, a może tak po prostu... ze starości. Ich ciało gnije, rozkłada się na części pierwsze, a dusza? Co się wtedy z nią dzieje? Co słyszą przekraczając Wrota Do Krainy Wiecznych Łowów? Ty, jako MG pokaż im już teraz to wszystko, czego Gracze doświadczą na końcu tej długiej (?) drogi zwanej Życiem.

Śmierć

Musi być dramatycznie. Na pewno już to wiesz, ale należy to powtórzyć - DRAMATYCZNIE. Nie może to wyglądać tak po prostu: "Stwór rozciął ci czaszkę - nie żyjesz". Dodajmy trochę muzyki, a posłuży nam tutaj "Attack on Murron" z filmu Braveheart. Zanim bohater skonczy jako potrawka, niech leci muzyka, niech myśli, że ma szanse. Walka musi trwać. Trwać przez te dwie minuty... Potem go zaskocz. Muzyka uderza go w głowę... Ta upada... zjawa swiat mrokupowoli... śmierdząca kreatura szczerzy swoje kły... umierasz......

Teraz coś smutnego. Kilka minut po rozpoczętej bitwie, kiedy wrogowie mają decydującą przewagę i nie ma szans na przeżycie a bohaterowie myślą, że sobie poradzą, włącz "for my fallen angel" My dying bride. Muzyka pokaże im, że to już koniec, że to już tylko kwestia czasu. Spokojna melodia utworu wspaniale kontrastuje z bitewnym szałem. Bohaterowie zechcą zrobić coś, dzięki czemu nie zginą na marne... ale zginą.

 

Co dalej...?

Co teraz? Koniec fabuły? Nie...
Gdzie oni są? Tu jest ciemno. "Co się z nami stało?? Na Boga!! Tu nic nie ma!!" A w tle słychać tylko muzykę Ennio Morricone z filmu "Coś". Wreszcie oczy przyzwyczajają się do mroku i bohaterowie widzą... Stoją w jakimś tunelu, którego końca nie widać. Za nimi tylko ściana z jakimś malowidłem... z nimi... kiedy ginęli...

 Muszą iść, nie mają wyboru. Mijają obrazy z ostatnich chwil życia tych, którzy mieli zaszczyt być tu przed nimi. Kobiety leżącej na wielkim łożu z baldachimem, młodzieńca walczącego ze smokiem o swą ukochaną, pijaczka jeszcze pijącego swój uwielbiony napój. Ale oni wiedzą, że nie żyją. Przypomina im o tym Chopin i jego Funeral March, jakże dobrze znany każdemu z Was.
W końcu się rozdzielają...

 

Niebo...

Długa droga nie zmienia się, wciąż to samo. Po chwili malowidła znikają a ściany stają się czarne. "Making Plans/Gathering the Clans" znów z Braveheart nie da im nadziei... do czasu. Po chwili ujrzą światełko, będą coraz bliżej i wreszcie... Blask wiecznego Słońca ich oślepi, a kiedy już przejrzą na oczy, to będą już wiedzieli, że grzechy zostały im odpuszczone.

 A może są elfami? Wtedy drogę na miejsce przeznaczenia będzie umilała muzyka "Adjemus" zespołu Adjemus.

 

... a może Piekło?

Im się nie udało. Oni usłyszą okrutne dźwięki, które przekażą im zespoły Heavy lub Black Metalowe. Na pewno każdy z Was ma dostęp do takich zespołów lub nawet sam posiada kasety/płyty. Zespoły takowe znaleźć można w czasopiśmie "Metal Hammer" (oczywiście nie tylko taka muzyka się tam znajduje i na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie).

Koniec?

Ale czy tak naprawdę bohaterowie muszą ginąć? Przecież może im się to wszystko przyśnić i następnym razem nie będą robić głupot... Chociaż czasem miło jest kogoś zabić ;). Do zobaczenia na tamtym świecie.

 

inkluz2Artykuł pierwotnie ukazał się w magazynie Inkluz.

Opublikowano: 7 mies., 4 tyg. temu przez Behalior #2336
Eeee to chyba jakieś nieporozumienie?

Komentarz w tym Artykule
Musisz Zalogować się lub Zarejestrować aby wziąć udział w tej dyskusji.