Rozmiar tekstu

"Adrenalina
Zjeżona sierść
I magia krwi
Nie czuję wtedy strachu
Chwytam ofiarę
Zanurzam kły
Ostatnie drganie mięśni
To zwiastun szybkiej śmierci"

- Dezerter "Mam kły mam pazury"

Pierwsza Przemiana

Moment, w którym Garou uświadamia sobie, że nie jest tym kim myślał. I uświadamia to sobie bardzo boleśnie, gdyż szał bierze górę nad zdrowym rozsądkiem, ba, nawet nad instynktami! Jak to zilustrować! Na pewno głośno i wściekle, niech żyje szał! Poczekajcie, co ja tu dla Was mam?

S.O.D. "Speak English or die"

Cóż mogę powiedzieć, szybko i do przodu! Materiał pochodzi z przed ponad 10 lat, a chłopcy nagrali go w ciągu 3 dni. 22 ekstremalne numery, wybuchowa mieszanka punku, hardcora i metalu. A we wkładce czytamy: WARNING: This record is too brutal even for specialized heavy metal radio airplay. May be hazardous to your nervous system.

SOULFLY: "Primitive"

Jedna z najwspanialszych płyt jakie kiedykolwiek nagrano. Kwintesencja nowoczesnego hardcora. Pierwotna brutalność i prostota. To trzeba mieć, trzeba tego posłuchać! Roznosi! Lektura obowiązkowa!

SLAYER: "Undisputed attitude"

Stary dobry trashowy SLAYER nagrał punkowe kawałki. Kolejne ekstremum, kolejna gratka dal MG prowadzących Pierwszą Przemianę.

Tło

PP już za nami. Bolało? Że co? Nic nie słyszę. Głośniej? Ok! Mam dla Was 4 płytki, które idealnie stworzą odpowiedni klimat dla rozgrywek w Wilkołaka: Apokalipę.

SEPULTURA: ROOTS

Ostatnia płyta nagrana w starym składzie, jeszcze z Maxem. Ciężka, magiczna przepełniona plemiennością muzyka. Jak dla mnie ten krążek doskonale komponuje się z klimatem Wilkołaka. Wierzcie mi, to jest naprawdę kwintesencja tego systemu! Apokalipsa bez Roots to jak? no właśnie.

SEPULTURA: AGAINST

Już bez Maxa, ale nadal znakomicie. Trudna płyta, niesamowita gitarowo i aranżacyjnie. Plemienności Ci tu również nie zabraknie.

SOULFLY: SOULFLY

Pierwsza płyta tej kapeli. Jak widzicie cały czas obracamy się w tych samych kręgach, wszystko kreci wokół Cavalery. Ale to w końcu idealny przykład indiańskiego szamana, któremu ktoś nieopatrznie dał elektryczną gitarę. Do W:A pasuje jak ulal.

DEZERTER: Mam Kły, mam Pazury

Uciekliśmy w końcu z Brazylii, wprost do Polski. Znakomita muzyczna ilustracja, szczególnie do opowieści dziejących się w miastach. Naprawdę warto.

Dzicz

Tu znakomicie możecie wykorzystać płytki proponowane w JS poświęconemu Warhammerowi. (Vangelis:1492 i Tribes of Neurot). I jeszcze coś dodam:

SIEKIERA: Nowa Aleksandria

Wpadnijcie sobie do sklepu i posłuchajcie kawałka "Idziemy przez las". Powinno Was zabić. Połączenie progresywnego rocka, psychodelii, transu. I te słowa. A wszystko w wersji iście minimalistycznej. Odlot!

Zgromadzenia Plemienne

To jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu społeczności Garou. Proponuję użyć coś z ludowej muzyki Indian południowo amerykańskich. Płyt z muzyką etniczną jest w tej chwili bardzo dużo i na pewno coś odnajdziecie.

Umbra

Świat sennych wizji, tajemnic, pierwotnego piękna. Świat duchów. To dla wilkołaków równie ważna rzeczywistość co świat materialny. Co szepczą nam duchy?

TRIBES OF NEUROT: "Static Migration"; "Silver Blood Transmission"

Dwie kolejne propozycje TON. Kolejny majstersztyk kompozycyjny, kolejny natłok genialnych pomysłów, niesamowitych dźwięków, no i ten pełen tajemnicy nastrój. TON to Umbra, Umbra to TON.

Laboratoria Żmija

Siedziba Entropii, brudu, choroby. A my na to:

EARTH CRISIS

Bardzo miła hardcorowa załoga. Kolesie naprawdę wiedzą czego chcą. A chcę żeby było ciężko, posępnie, a w tekstach poruszają wiele nurtujących naszą umierającą planetę spraw. Jak znalazł.

Do boju Garou, póki Żmij pełza! Do zobaczenia w lepszym świecie, kiedyś tam.


Komentarz w tym Artykule
Musisz Zalogować się lub Zarejestrować aby wziąć udział w tej dyskusji.