Od jakiegoś czasu męczymy pierwszy scenariusz z poda promyka pt. "Waters of Life", jest kozacki strasznie. Znalazłem kupę naprawdę świetnej muzyki do gry. Chciałem ją przedstawić tutaj:
1. Dead can dance
- sombatiki
- Ocean
- how fortunate man with none
- In the kingdom of the blined one-eyed is the king
- American Dreaming
- Thershold
- Protagonist
itd.
2. Biosphere - Shenzhou (cała płyta)
3. Ergo Proxy ost.
4. Burial (wszystkie płyty)
5. Florence + the mashine (zwłaszcza kawałek seven devils)
"Waters of Life". Chicago, alchemik Calogero szykuje w starym garażu w pobliżu Englewood aqua vitae, które podobno ma raz na zawsze przełamać klątwę Swtorzonych.
Nastrój jest typowo prometejsko-okultystyczny. Nic wychodzącego poza ramy tutaj nie wymyślam bo po co